Sosnowski: David Haye? Jak najbardziej!
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiadomości, z kraju, ze świata
Środa, 10 marca 2010 Bożysławy, Cypriana, Marcelego



Sosnowski: David Haye? Jak najbardziej!

Dodane: 2010-01-20 10:57:31 | Sport

- Jeśli tylko pojawi się propozycja pojedynku z Davidem Haye'em, nie będę się zastanawiał ani sekundy. Od razu się zdecyduję – mówi zawodowy mistrz Europy w boksie Albert Sosnowski. Polski pięściarz ciężko trenuje przed kwietniową walka z Audleyem Harrisonem, która może wprowadzić go na sam szczyt wagi ciężkiej.

Grudniowe zwycięstwo nad Paolo Vidozem, które dało polskiemu pięściarzowi mistrzostwo Starego Kontynentu, zostało zauważone i docenione przez fachowców. „Dragon” awansował do czołowej piętnastki rankingu zawodników wagi ciężkiej World Boxing Council. W najnowszym zestawieniu, przygotowanym przez uważaną za najbardziej prestiżową federację bokserską, Sosnowski znalazł się na 13. pozycji, tylko dwie lokaty niżej od Tomasza Adamka.

Dlatego już teraz pojawiają się ciekawe pomysły na to, jak wykorzystać obecność Polaka wśród czołowych pięściarzy najcięższej kategorii wagowej. Stąd np. koncepcja, by po ewentualnym triumfie nad Harrisonem „Dragon” zmierzył się z mistrzem świata Davidem Haye'em.

- Ja nie mam szans z Hayem? Kto tak uważa? Nie ma co gadać. Będzie walka, będzie okazja, by niedowiarkom opadły szczęki. Na razie czeka mnie Harrison. To bardzo trudny rywal. Jest wyższy ode mnie i boksuje z odwrotnej pozycji. A w lewej ręce ma młotek. Umie wywracać rywali. Czeka mnie bardzo trudna przeprawa. Ale skoro dobija się do mnie sam
David Haye, muszę przez nią przejść zwycięsko – dodaje „Dragon”.

Harrison, mistrz olimpijski z Sydney z 2000 roku, bardzo szanuje Polaka.

- Przede mną niezwykle trudne wyzwanie - nie ma wątpliwości Anglik. - Widziałem walkę Polaka z Vidozem. Jego przygotowanie fizyczne i presja, jaka wywiera w ringu na rywalu, robią duże wrażenie. Żeby go pokonać, będę musiał wspiąć się na wyżyny moich umiejętności. Zamierzam postawić wszystko na jedną kartę – dodaje Harrison.

Harrison (26 zwycięstw, 4 porażki) ma nadzieję, że wygrana z Sosnowskim (45 zwycięstw, 2 porażki, 1 remis) także otworzy mu drogę do walki z Davidem Haye'em, a być może i doprowadzi go do pojedynków z braćmi Kliczko. Jest tylko jeden kłopot. „Dragon” zamierza podążyć tą samą ścieżką. Bez Harrisona..

  REKLAMA





Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.



Ranking stron internetowych, dobre, fajne, najlepsze strony www, darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.